Mózgi psów nie mają zdolności rozumienia ani komunikowania złośliwości lub mściwego zachowania. Psy nie są zdolne do tych skomplikowanych ludzkich emocji. Więc następnym razem, gdy twój pies sika na dywanik, pamiętaj: nie robi tego, ponieważ jest na ciebie wściekły, po prostu musiał zostać wypuszczony dużo wcześniej. Czy pies może […] Kiedy pies zacznie chodzić na spacery (co 2-3 godziny i zawsze pojedzeniu), nie kładziemy już podkładów. Kiedy piesek załatwi swoje potrzeby na zewnątrz, trzeba go koniecznie pochwalić, a jeśli zdarzy mu się wpadka, pominąć to dyskretnym milczeniem. • Psy dorosłe. Gdy zrozumiesz, dlaczego pies sika na krzewy, możesz podjąć kroki w celu wyeliminowania tego zachowania. Po pierwsze, należy regularnie wychodzić na spacery, aby pies miał odpowiednią ilość ruchu. Możesz również sprawdzić, czy pies ma dostęp do odpowiedniej ilości wody, aby uniknąć jego odwodnienia. Najskuteczniejszym rozwiązaniem jest uprzedzanie sytuacji i wyniesienie psa na dwór, by mógł załatwić swoje potrzeby. Szczeniak daje pewne sygnały, gdy che załatwić potrzebę, a mianowicie węszy dookoła siebie, bardzo często nerwowo kręcąc się kółko – szuka odpowiedniego miejsca. Dlaczego dorosły york sika w domu? Najczęstszą przyczyną nietrzymania moczu jest choroba Pieskie zachowanie kryje wiele tajemnic. Właściciele często obserwują u swoich czworonogów zachowania, których nie potrafią racjonalnie wytłumaczyć – należy do nich m.in. drapanie posłania przed położeniem się spać. Pies pozornie bez powodu kopie w swoim legowisku, kocach i poduszkach, by uformować w nich „norkę” (o ile Dlaczego mój pies nagle zrobił kupę na moim łóżku? Jeśli twój pies robi kupę w twoim pokoju lub sika na twoje łóżko, może oznaczać to miejsce jako swoje. Używa zapachu swoich siusiu i kupy do oznaczenia terytorium. Jeśli Twój pies nie jest wykastrowany lub wykastrowany, naprawienie go może być rozwiązaniem tego problemu . Psychika i zachowanie - Pies załatwia się na własne legowisko misiek5000 - 05-01-2008, 11:41Temat postu: Pies załatwia się na własne legowiskoDlaczego psy sikaja na posłanie moze chca zaznaczyc teren ze to oduczyc labka sikania na posłanie??? Bora - 05-01-2008, 14:07a ile razy się to zdarzyło? w ogóle gdzie piesek sie załatwia? nagradzasz za załatwienie się w dobrym miejscu, a ignorujesz nasiusianie np. na dywan? może psiak jest zestresowany? Ryniu - 05-01-2008, 14:38misiek5000, Enzo jak był mały też sikał na posłanie, bo u hodowcy uczony był sikania na szmatki a nie gazety. Po prostu posłanko poszło na zęby, a labek śpi do dzisiaj gdzie popadnie. Może mu posłanko nie odpowiadało Z tym że sikał do czasu zakończenia kwarantanny. My twardo nie wychodziliśmy, zbyt dużo było świństw na trawnikach. Teraz podobno są takie szczepionki, że kwarantanna nie musi być tak przestrzegana, ale nie jestem pewien. szarpi - 20-06-2008, 21:45Temat postu: sikanie gdzie popadnieZakładam ten post, bo nie znalazłem podobnego wiec zacznę mój pierwszy temat może ktoś ma lub miał podobny problem i się tu wypowie. Mianowicie moja sunia sika gdzie popadnie tam gdzie się znajduje tam załatwia swe potrzeby jest w pokoju robi to na dywanie, a nawet zdarzyło się ze zrobiła na łóżku jak przebywała w tym momencie na nim . Nie mogę jej tego oduczyć już mi brakuje na to sił i nerwów dodam ze nie jest tak, że robi tylko w domu, bo jak z nią wychodzę to na dworze załatwia się od razu, co myślicie o tym ? gusia1972 - 20-06-2008, 22:07a nagradzasz ją na dworze za siusianie i kupkanie ?? ona jest mała i warto wzmacniać ją pozytywnie smakołykami na dworze, aby zakumała że za załatwianie sie na dworze dostaje coś extra, a jak narobi w domu to nic nie dostaje szarpi - 20-06-2008, 22:21nagradzam jak na dworze załatwi sie to odrazu leci do mnie i czeka na smakołyk a w domu jest odwrotnie jak sie załatwi to odrazu ucieka z tego miejsca tak jak by wiedziała że zrobiła coś źle , a kupkanie robi tylko na dworzu Ryniu - 20-06-2008, 22:52szarpi, może to problem zdrowotny? czy to jest tylko posikiwanie w domu, czy normalne duże kałuże? Czy konsultowałeś się z wetem? szarpi - 20-06-2008, 23:07to nie jest posikiwanie a raczej małe jeziorka supergirl - 21-06-2008, 08:59szarpi, to może problemy z pęcherzem? a dużo mała pije? AnTrOpKa - 21-06-2008, 14:53szarpi, nie pocieszę Cię. Z Hexą miałam IDENTYCZNIE. Sikała gdzie popadnie -> dywan, kafelki, panele, kocyk..... dosłownie było jej wszystko jedno!!! Dodam, że sikała w domu do 5-6 miesiąca życia... i nigdy nie wybrała sobie jednego miejsca na robienie siusiu, a kupy robiła tylko na dworze lub na balkonie szarpi - 21-06-2008, 18:22AnTrOpKa, ale w końcu jej to przeszło [ Dodano: Sob 21 Cze, 2008 ] supergirl, duzo hmm nie wiem ile to jest duzo zawsze ma wode i czesto podchodzi tylko że nie mam porównania i nie wiem czy to dużo Salerno - 22-06-2008, 13:41Bazyl tak samo, jak juz sika w domu to w tym samym miejscu gdzie aktualnie się znajduje. Jak jestem cały dzień w domu to wychodze z nim ok co 2h wiec nie robi siku ani kupy, sukces. Wczoraj zsiakał się mojej mamie w łóżko ... ale miałam do słuchania szarpi - 22-06-2008, 16:25dobrze wiedziec , ze sonia nie jest jedyna i ma kolege bazyla Lorena - 22-06-2008, 21:43oj takie sikanie w domku to zmora Lorce też jeszcze się zdarza, ale raczej ma upatrzone miejsca w ktorych sie załatwia. Ale muszę przyznać, że od jakiegoś czasu wycidzimy co 4-5 godzin i raczej wytrzymuje, czasem się jej zdarza tylko gdzieś się w odmku załatwic jak sie zapomni aulinka_pa - 23-06-2008, 21:25Wasze psiaki sa jeszcze dosc mlode..wiec moze poprostu to jest jeszcze nie do konca wyuczony nawyk trzymacia czystosci w domku.. dotego teraz jest goraco..psy wiecej pija..do tego plywaja a podczas kapieli tez wiele psiakow opija sie woda wiec w efekcie pecherz moze porostu ma za mala obietosc i nie utrzymuje taaakiej ilosci plynow i posikiwanie sie zdarza Ja znam osobiscie Labka 2letniego u ktorego wlaczylo sie posikiwanie od tak...zwlaszcza po jakis emocjonujacych przezyciach( jak nowe miejsca, zabawa z psami itp) i po tym jak przebadali go pod katem wszelkich mozliwych chorob ostateczna diagnoza padla na tlo psychiczne posikiwania i psiak jest aktualnie na odpowiednich lekach i na czas kuracji ma zakaz ekscytujacyh wrazan beola - 24-06-2008, 10:04Moj Jogi tez sikal gdzie popadnie tak jakby wogole nie panowal nad tym zasikal na lozka, dywany. Teraz jednak jak by sie troche uspokoilo. Czasem troche popusci na dywan podczas zabawy ale nic wiecej. Szczeniaki potrzemuja troche czasu to tak jak male dzieci. Cierpliwosci a napewno bedzie dobrze. szarpi - 29-06-2008, 22:01a jeszcze mam takie pytanie sonia od paru dni zaczełą czesciej załatwia sie w domu już przestała co mnie bardzo ciesz ale jak wychodzimy na spacer to czesto posikuje na spacerze pół godzinnym potrafi 7-8 razy czy to normalne a moze to obaw jakichs problemów zdrowotnych supergirl - 29-06-2008, 22:12u psa to normalne, bo znaczy teren, mój Amber co chwilę "zostawia" trochę siuśków na każdym drzewku, ale czy u suczki to jest normalne, to nie mam pojęcia szarpi - 29-06-2008, 22:16no u psa to normalne , ale tu nie jest zaznaczanie terenu poprostu idac co jakis czas zatrzymuje sie i posikuje bietka1 - 29-06-2008, 23:49 szarpi napisał/a: no u psa to normalne u mojej Sary też , ale zaczęła tak"znaczyć teren" dopiero po pierwszej cieczce. Ostatnio ze sznaucerką urządziły sobie zawody i na zmianę siusiały na tą sama kępkę trawy (do tej pory nie mogą ustalić między sobą , która z nich ważniejsza...). Ale już tak na poważnie, to szarpi, skonsultowałabym to z wetem - może rzeczywiście jakiś problem z przeziębieniem? AnTrOpKa - 30-06-2008, 00:53No nie wiem... mi się by wydawało, że coś jest nie tak. Hexa na obcym terenie sika częściej, ale na pewno nie 7-8 razy na pół godziny. Może się przeziębiła ? Ja bym jej dała Furagin, ale o dawkowanie tak młodego psiurka musialbys weta zapytac. pa3cja - 18-10-2008, 10:39Moja suczka też sika gdzie popadnie. Wczoraj byłam z nią wieczorem na spacerze a ona w nocy się zeszczała chyba z 5 razy. Dzisiaj byłam z nią godzinę koło 6:00 rano i pół godziny koło 9:00. Ani razu nie zsikała się na dworzu. Tylko w domu i to zaraz po spacerze. Ale może to z nerwów? Od wczoraj dopiero u nas mieszka. I słyszałam że ponoć z takim małym pieskiem (ma jakoś ponad 2 miesiące) trzeba wychodzić na dwór co 2 godziny. Wiem że pies to obowiązek ale nikt z domowników nie będzie wychodził z nią co 2 godziny. Bo rodzina pracuje a ja mam szkołę. Lorena - 18-10-2008, 10:44 pa3cja napisał/a: ale nikt z domowników nie będzie wychodził z nią co 2 godziny. przepraszam bardzo w takim razie po co braliście szczeniaka? Mały pies potrzebuje wciąż wychodzić na siusiu, ja do 5tego miesiąca latałam co dwie godziny, a teraz co 3-4 i jakoś kłopotu mi to nie sprawia. Wybacz, że tak reaguję ale w takich momentach po porstu się we mnei gotuje skoro się nie ma czasu na wychowanie szczeniaka to lepiej wziąć podrostka , gdzie hodowca odwalił większą część roboty. pa3cja - 18-10-2008, 10:51 Lorena napisał/a: pa3cja napisał/a: ale nikt z domowników nie będzie wychodził z nią co 2 godziny. przepraszam bardzo w takim razie po co braliście szczeniaka? Mały pies potrzebuje wciąż wychodzić na siusiu, ja do 5tego miesiąca latałam co dwie godziny, a teraz co 3-4 i jakoś kłopotu mi to nie sprawia. Wybacz, że tak reaguję ale w takich momentach po porstu się we mnei gotuje skoro się nie ma czasu na wychowanie szczeniaka to lepiej wziąć podrostka , gdzie hodowca odwalił większą część roboty. Przedstawiłam jaka jest sytuacja. Nie oznacza to przecież że będziemy zaniedbywać psa więc po co te nerwy? Nie byłam pewna czy wychodzenie z psem co dwie godziny to prawda czy tylko tak się mówi. Jeśli jest możliwość to wolałabym żeby od razu się przyzwyczajała do rzadszego wychodzenia. Czy jest to nie do ominięcia? Lorena - 18-10-2008, 10:55 pa3cja napisał/a: Czy jest to nie do ominięcia? nie zdecydowanie nie. Częste potrzeby siusiania są wpisane w rozwój szczeniaka i nie da się tego ominąć. Lepiej przyzwyczajać go do załatwiania się w jednym miejscu( gazeta czy podkład dla szczeniąt) i jak często to możliwe wychodzenie na pole. Najważniejsza jest umiejętność obserwowania szczeniaka i wyczucia momentu kiedy będzie potrzebował do toalety ( najprawdopodobniej będzie to po zabawie, po jedzeniu, piciu, spaniu. Jak tylko szczeniak się wierci, kręci i jest niespokojny to na ręce i fruu na dwór bądź gazetę). U nas trwało to bardzo długo, niekiedy już brakowało mi sił żeby znów lecieć z trzeciego piętra, no ale cóż wiedziałam co brałam i jak to będzie, sama tego chciałam. pa3cja, wybacz moją reakcję, ale nie lubię jak ktoś tak podchodzi do sprawy. Biorąc szczeniaka trzeba się przygotować na trudny początek i stracenie sporo nerwów z dorastającym labem:d andzia - 18-10-2008, 11:26Moja Sara jak była mała też siusiała i zastosowałam gazete jezeli się juz zesiusiała to palcem pokazywałam jej co zrobiła i kładlam ja na gazecie (gazeta byla koło drzwi wejściowych) po wielu próbach jak chceała susiac to niedaleko tej gazety siusiała. Ja mam ogrod i mieszkam w domu więc jak bylo ciplutko to wszyscy wychodziliśmy na polko z nia i można powiedzieć że była cały dzien najpierw stopniowo na chwile potem coraz dłużej. I tak jak daliśmy ją na polko to nie siusia w domku Jak ją w puszczamy do domu to jak chce sie jej siusiac albo cos innego to podchodzi pod drzwi i zaczyna sszczkac W twoim przypadku szarpi zastosowałabym gazeta mała sie zesiusia pokazałabym jej co zrobiła i na gazete położyła Pozdrawiam Lorena - 18-10-2008, 11:30 andzia napisał/a: mała sie zesiusia pokazałabym jej co zrobiła i na gazete położyła moim zdaniem pokazywanie sików nic nie daje, a zanoszenie na gazetę musi być w momencie przewidywania siusiu bądź kiedy zacznie się już załatwiać. - 18-10-2008, 18:14 pa3cja napisał/a: Moja suczka też sika gdzie popadnie. Wczoraj byłam z nią wieczorem na spacerze a ona w nocy się zeszczała chyba z 5 razy. Dzisiaj byłam z nią godzinę koło 6:00 rano i pół godziny koło 9:00. Ani razu nie zsikała się na dworzu. Tylko w domu i to zaraz po spacerze. Ale może to z nerwów? Od wczoraj dopiero u nas mieszka. I słyszałam że ponoć z takim małym pieskiem (ma jakoś ponad 2 miesiące) trzeba wychodzić na dwór co 2 godziny. Wiem że pies to obowiązek ale nikt z domowników nie będzie wychodził z nią co 2 godziny. Bo rodzina pracuje a ja mam szkołę. Jak chcesz szybko nauczyć szczeniaka załatwiania na dworze,to musisz wychodzić z nim co dwie,najdalej trzy przeciwnym razie nastaw się na dłuuugie domowe sikanie. Mój Czeko na początku wstrzymywał siusiu(nawet dwie godziny) żeby po powrocie ze spaceru zrobić wieelkie siku zaraz przy drzwiach. Zawzięłam się i zaczęłam wychodzić z nim co 2h chociaż nie było to proste. W końcu psiak zrobił upragnione siku na dworze,pochwaliłam go,dostał nagrodę i zajarzył o co chodzi. Rezultat: niespełna 4 miesięczny szczeniak załatwia się już tylko na czasami zdarzy się jakaś wpadka życzę cierpliwości misiol - 19-10-2008, 11:51Mój psiak sika w domu, ale za to w bardzo małych ilościach. Gdy tylko jeden z domowników przychodzi do domu, Mozart już sika. Wydaje mi się, że czasami zdarza mu się popuścić ze szczęścia. Czy i Wy mieliście taki problem ze swoim labardorem? andzia - 19-10-2008, 12:51TaK TO normalne niektóre psy ze szczęścia posikują Pozdrawiam annap - 20-10-2008, 13:55 pa3cja napisał/a: Jeśli jest możliwość to wolałabym żeby od razu się przyzwyczajała do rzadszego wychodzenia. Czy jest to nie do ominięcia? pa3cja, musisz zacisnąć zęby i to jakoś przetrwać ... za jakiś czas będziesz wszystko wspominać z uśmiechem ... ja tez klęłam jak Abi był maleńki i co chwile trzeba było gnać z nim po schodach na pole ale opłaciło się ... pies przyzwyczaił się, do tego, że sika się tylko na trawkę i teraz nigdzie indziej siku nie zrobi ... jesli będziesz z nią rzadziej wychodzić to nic się nie stanie ... nic, oprócz tego, że suczka będzie załatwiać się w domu i później trudniej ją będzie odzwyczaić takich praktyk ... więc dla własnej wygody lepiej na początku troszkę sie pomęczyć i pocierpieć, zeby potem spokojnie móc oglądnąć sobie film 5 godzinny bez żadnych przerw na psie potrzeby Marrllena - 20-10-2008, 14:42Nasze malenstwo raczej juz nie siusia w domku... przewaznie jak mu sie chce to leci pod drzwi i jak w pore nikt tego nie zauwazy albo z nim nie wyjdzie to najpierw popusci i jak to nie podziala to dokonczy. w nocy raczej juz trzyma ( ostatnie siusiu okolo12 a potem o no i znwu spi do 10. w dzien wychodzimy co 2- 3 a nawet czasem 4 godziny. Lorena napisał/a: przepraszam bardzo w takim razie po co braliście szczeniaka? Zgadzam sie z ta wypowiedzia. pa3cja, biorac malego szczeniaka nalezy zdawac sobie sprawe ze przynajmniej pierwszy miesiac trzeba z nim byc caly dzien razem i uczyc go czystosci, zasad panujacych w waszym domu i kontaktu z domownikami. Pies to nie tylko przytulanka na chwie ale obowiazek na bardzo dlugo. Przepraszam jesli cie urazilam ale takie jest moje zdanie. Adrian S - 12-12-2008, 10:23Temat postu: Siusiu....witam! Od kilku dni jestem szczęśliwym posiadaczem 6 tygodniowego labradorka o imieniu FADO Psiak jest boski lecz sika gdzie popadnie... macie może jakieś metody skuteczne aby nauczyć go siusiać w jednym miejscu. Mamy w domu rozłożony podkład specjalnie dla niego, ale sika tam wtedy kiedy się go przypilnuje lub postawi 20 raz, lecz po 5 minutach potrafi nasikać w inne miejsce. próbowaliśmy już z zona psikać miejsca gdzie sika jakimś zapachem żeby nie wracał na to samo, ale nie skutkuje... A tak na marginesie to Witam Serdecznie i pozdrawiam wszystkich użytkowników forum. Pozdrawiam! novati - 12-12-2008, 10:256 tygodni? czy to nie za mało żeby odbierać szczenie od matki?? Lorena - 12-12-2008, 10:26Adrian S, Witam Proszę zanim zakładasz nowy temat to sprawdź czy już taki jest.. Adrian S - 12-12-2008, 10:26Sam je, sam pije, więc chyba nie ma problemu, tak mi weterynarz poradził novati - 12-12-2008, 10:27trzeba nauczyć pieska załatwiać się na gazetę nagradzać go za każdym razem gdy załatwi się na gazecie żeby "zakumał czcze" warto przenieść jego "odchody" na gazetę aby malec widział że tam należy robić kupkę jest dużo tematów dotyczących załatwiania się w domu radze przejrzeć forum [ Dodano: Pią 12 Gru, 2008 ] Adrian S, tu nie chodzi o to czy sam je i pije ale o socjalizację Lorena - 12-12-2008, 10:28 Adrian S napisał/a: Sam je, sam pije, więc chyba nie ma problemu, tak mi weterynarz poradził o matko jakie głupoty nie wolno tak małego psa zabierać od matki, 6 tygodniowy maluch nie jest jeszcze gotowy na odsadzenie . A to , że sika gdzie popadnie tbędzie trwało jeszcze długo, to jest jeszcze niemowlę!Czeka Cię sporo pracy zanim nauczy się porządnej toalety. Adrian S, dlaczego akurat labek? Adrian S - 12-12-2008, 10:28 Wiem i przepraszam,ale jestem w pracy i nie miałem czasu na szukanie. Przy nastepnych postach będę uważał:) Lorena - 12-12-2008, 10:30najważniejsza sprawa to nagradzanie za siusianie na gazetę, jak widzisz że psiak się obudzi, albo zje to bierzesz na ręce zanosisz na gazetkę i czekasz aż się wysika, z czasem nauczysz się wyczuć ten moment. Aaaa i bardzo ważne, nigdy przenigdy nie krzycz i nie bij psa jeżeli załatwi się nie tam gdzie trzeba. Adrian S - 12-12-2008, 10:31Lorena zastanawialiśmy się z żona nad kilkoma psami,ale mamy 10 miesięczna córeczkę, a wg opinii znajomych i przeczytanych artykułów są to psy przyjacielskie i potrafiące żyć z małymi dziećmi, a na tym nam najbardziej zależny, a do tego są piękne i mądre pieski:) Lorena - 12-12-2008, 10:34Adrian S, ehh fakt faktem Labki są cudowne , przyjacielskie i kochające wszystko co się rusza, niestety dla małego dziecka niekoniecznie odpowiednie Labrador to wielki i ciężki pies, kiedy dorasta zaczyna gryźć co popadnie przy zabawie kłuje igiełkami, może zrobić krzywdę małej z chęci zabawy, a druga sprawa może też ciesząc się skoczyć i przewrócić dziewczynkę. Ważne, żebyście nadzorowali wszelkie zabawy dwóch dzieciaków , tak żeby ani psu ani dziecko sie krzywda nie stała Adrian S - 12-12-2008, 10:38Lorena na szczęście żona jest w domu cały czas i nadzoruje wszystko, także aż takiego wielkiego kłopotu nie ma. Psiak będzie przez jakiś czas dorastał razem mała takze mysle,ze się zaprzyjaźnia. Spodobali mi się np to, ze taki mały szczeniak gryzie mnie i zonę ile wlezie, a jak podchodzi do córeczki to ja lizę:) mam nadziej,ze tak zostanie Lorena - 12-12-2008, 10:41Adrian S, to jeszcze maluch więc na razie jest spokojny, poczekaj jak podrośnie to będzie istny tajfun w domu najgorszy wiek to taki 3-5 miesięcy kiedy maluch zaczyna szaleć, a potem około 8-11 miesięcy kiedy zaczyna sprawdzać co się stanie jak nie posłucha i trzeba się ostro napracować żeby nie zmarnować dotychczasowej nauki Przynajmniej z moich doświadczeń z Loreną tak wywnioskowałam Adrian S - 12-12-2008, 10:45Mielismy wziąc 2,5 miesiecznego ale zdecydowalismy sie na 6 tygdniowego zeby od poczatku byl z nami i sie przyzwyczail, narazie czekamy na to zeby wyjsc z nim na dwor i tam zeby sie załatwiał to juz bedzie troche z gorki:) a jak podrosnie to pozniej pojdziemy z nim na jakies szkolenie zuzia - 12-12-2008, 11:22Luna sikała w domu do ok. 7,5 m-ca oczywiście nie non stop ale miała 1 wpadkę dziennie. Nie sika odpukac od ok. 2 tyg. Ja zawsze podziwiam ludzi mających małe dziecko i szczeniaka, ja bym chyba nie dała rady. Trzymam za Was kciuki. zaradna - 12-12-2008, 11:25Adrian S, ale 2,5 miesięczny tez by byl z Wami od poczatku. Ja bym sie nigdy nie zdecydowała na zabranie od matki takiego malucha, to krzywda dla niego zuzia - 12-12-2008, 11:41 zaradna napisał/a: Ja bym sie nigdy nie zdecydowała na zabranie od matki takiego malucha, to krzywda dla niego teraz to już i tak za późno Adrian S - 12-12-2008, 11:48zuzia dziękujemy i pozdrawiamy! zaradna oboje podjęliśmy ta decyzję i bardzo chcieliśmy psa i to jak najszybciej. Może i trochę za mały ale weterynarz poradził nam,że 6 tygodniowy będzie ok, a do tego jechaliśmy kawał drogi po niego, bo mieszkamy akurat w taki regonie polski, że ciężko jest dostać labradora, a droga nas tak wymęczyła, że juz nie mysleliśmy o tym czy bedzie mial 2,5 miesiaca czy 6 tygodni wiolami - 12-12-2008, 11:58Hej to i ja się wypowiem bo to wlansie mnei dotyczy ta sytuacja poza tym ze na pewno jest więcej obowiązków majac male dziecko i szczeniaka to nic sie strasznego nie dziej .... !!! 6-cio tygodniowy szczeniak wcale nie jest za maly aby go zabrac do nowego domu - psina byl juz odseparowany od matki ,raze mz rodzenstwem byl w kojcu .. U nas radzi sobie swietnie super sie zaklimatyzowal... teraz tylko od nas zalezy jak bedziemy psa układać !! Pozdrawiam wszystkich udzielajacych sie na forum i podczytujących ZUZIA WIELKIE DZIEKI anna34 - 12-12-2008, 12:08Mój Chopper też był zabrany od matki jako 6 i mam wrażenie,że zsocjalizowany jest bardzo ma lęków,garnie się do wszystkich,zachowuje się jak wszystkie inne psiaki zabrane od matki 2-3 może jest za bardzo związany z też prawie do 6 potem jak przestał tak teraz wytrzymuje do 10 godzin bez problemu wiolami - 12-12-2008, 12:13anna34 oo prosze nie my jedni a jak mial kwarantanne szybko nauczyl sie robic w jedno miejsce czy siuskal gdzie popadnie ?? anna34 - 12-12-2008, 12:23wiolami,niestety sikał,gdzie popadnie. Kładzenie gazet nic nie dało,bo traktował je jak zabawke,tarł,latał po mieszkaniu z nią w zębach,tak samo było z podkładami Ale wyrósł na super faceta(moim zdaniem) zuzia - 12-12-2008, 12:34U nas Luna sikała wszędzie, nam nie zależało żeby sikała w jedno miejsce. Nie uczyłam jej niczego co by miało związek z sikaniem w domu, chodzi mi o nagradzanie sikania w konkretnym miejscu. Nie wiem ale wydaje mi się że nie powinno sie najpierw psa nagradzać jak sika w domu a potem negowac takie zachowanie. Choć taka umiejętność jest wygodna, bo w domu jest tylko jedno miejsce z minami Sporo osób z forum uczyło psiaki załatwiania się w konkretnym miejscu i chyba ta metoda nieźle się sprawdza. Ja nie jestem do niej przekonana. wiolami - 12-12-2008, 12:48nam zalezy na tym jednym miejscu ze wzgledu na dziecko ale narazie raz sie zalatwi 10 razy nie pilnuje go ale roznie z tym bywa jakos sie ulozy i wyrosnie hehehe a mam pytanie troche z innej beckzi mama nadzieje ze moga czy dlugo wasze labki uczyly sie spania na swoim miejscu?? Lorena - 12-12-2008, 12:56 wiolami napisał/a: dlugo wasze labki uczyly sie spania na swoim miejscu?? labki są mądre i szybko łapią tylko trzeba konsekwentnie W tym temacie akurat nie mam doświadczenia, bo moja psina śpi gdzie tylko zechce , a najbardziej lubi na mnie spać:P Abra - 12-12-2008, 13:03U nas też nie sprawdziła się "toaleta" w jednym miejscu... Sunia zdecydowanie wolała gryźć, szarpać podkłady, za to siusiu w 90% robiła na terakotę w kuchni lub w przedpokoju. Doszłam do wniosku że w zasadzie mi to pasuje i dałam sobie spokój. Mop mój przyjaciel i tyle Powoli uczymy się załatwiania na dworze z różnym skutkiem, ale nie tracę wiary Jesli chodzi o spanie (w nocy) to zdecydowanie najlepsze są "chłodne" miejsca typu podłoga, najlepiej w pobliżu drzwi balkonowych Kojec służy do polegiwania w dzień. zuzia - 12-12-2008, 13:07 wiolami napisał/a: czy dlugo wasze labki uczyly sie spania na swoim miejscu?? Luna śpi tam gdzie ktoś jest, w nocy krąży po sypialni, śpi w różnych miejscach. wiolami, musisz pamiętać też o tym, że miejsce które Ty wybrałaś psiakowi na posłanie wcale nie musi mu odpowiadać z różnych względów. [ Dodano: Pią 12 Gru, 2008 ] Jak oglądamy tv to Luna zazwyczaj śpi koło nas na łóżku lub podłodze, ale wystarczy że wstanę i przejdę 2m do kompa to ona sie podnosi i wędruje położyć się koło biurka. Adrian S - 12-12-2008, 13:10 zuzia napisał/a: wiolami napisał/a: czy dlugo wasze labki uczyly sie spania na swoim miejscu?? Luna śpi tam gdzie ktoś jest, w nocy krąży po sypialni, śpi w różnych miejscach. wiolami, musisz pamiętać też o tym, że miejsce które Ty wybrałaś psiakowi na posłanie wcale nie musi mu odpowiadać z różnych względów. [ Dodano: Pią 12 Gru, 2008 ] Jak oglądamy tv to Luna zazwyczaj śpi koło nas na łóżku lub podłodze, ale wystarczy że wstanę i przejdę 2m do kompa to ona sie podnosi i wędruje położyć się koło biurka. Jakby ktos nie wiedzial - wiolami to moja żona:) A u nas przewaznie w kuchni, ale czesto wedruje pod lozko lub za - wyglada na to ze tam mu wygodnie zuzia - 12-12-2008, 13:11 Adrian S napisał/a: wedruje pod lozko lub za niedługo się nie zmieści Adrian S - 12-12-2008, 13:14 zuzia napisał/a: Adrian S napisał/a: wedruje pod lozko lub za niedługo się nie zmieści łóżko przesuniemy anna34 - 12-12-2008, 14:31Chopperek też nie używa swojego posłania,tzn używa,ale nie do celów spania,tylko do przechowywania zabawek i ukradzionych skarbów A śpi z nami lub obok łóżka Lorena - 12-12-2008, 14:33L nawet nie ma swojego posłania, zawsze jak jej coś przygotowałam w miejscu gdzie najczęściej się kładła to ona zmieniała miejsce, więc uznałam że najlepiej jak sama sobie znajdzie miejsce gdzie chce spać i tak najczęściej śpi na fotelu i kanapie:P wiolami - 12-12-2008, 15:07dziekuje wszystkim za odpowiedz..maz mnie wypszedzil gdzie nasz lapek spi wiec juz nie musze nic pisac hehehe wlasnie fado zaliczyl siku na macie i dostal nagrode teraz bawi sie z Hania jedno za drugim lata a ja pilnuje co by nikt nei zostal uszkodzony anna34 - 12-12-2008, 15:11No to jakieś fotki poprosimy maluchów wiolami - 12-12-2008, 15:18jak tylko uda mi sie im razem zrobic to oczywiscie pokaze jak narazie to poruszaja sie z pretkoscia swiatala zaradna - 12-12-2008, 16:37wiolami, rubcie fotki szybciutko bo zaraz maluch bedzie duzy i nawet niezauwazycie kiedy tak urusł gwiazdka - 12-12-2008, 17:26My kupiliśmy specjalne maty..i porozkładaliśmy po domu... jak mała sie budzila albo po jedzeniu..odrazu ja bralam na rece i zanosilam na te maty... pozniej ku mojemu zdziwieniu...w nocy jak spalismy... ( jedna mata byla rozlozona w pokoju ) ... malej zachcialo sie kupki... przebudzilam sie i patrze a mala na macie... bylam niesamowici dumna z niej ehehe..pozniej zaczelam ja uczyc w kuchni...bo tam wykladzina i latwiej posprzatac...tez jak malej zdarzylo sie nasiusiac na dywan bralam ja...zanosilam do kuchni..i mowilam ze tu trzeba...szybko zalapala teraz sunia ma 10 miesiecy... zalatwiala sie w domu do 6 miesiaca... chociaz ostatnio jak wrocilam z pracy to znalzlam kupke ale oczywiscie w kuchni hehe ale mysle ,ze to dlatego iz mala sie nie zalatwila rano bo nie chciala :-/.. wiolami - 12-12-2008, 20:00dziekujemy za odpowiedzi:) ja tez mam te podklady mampolozony jeden w przedpokoju kolo kuchni i jak pies wstaje to go hop na mate i czesto robi siku po jedzeniu tez go biore i na mate jak nasika pochwala i angroda..ale jak lata po domu to zalatwia sie gdzie popadnie:/ ile zajmnie mu czasu zeby sam chodzil i zalatwial sie na mate zebym niemusiala go nosic..widze ze wasze psikai szybko pojely o co chodzi ... gwiazdka - 12-12-2008, 21:55 wiolami napisał/a: dziekujemy za odpowiedzi:) ja tez mam te podklady mampolozony jeden w przedpokoju kolo kuchni i jak pies wstaje to go hop na mate i czesto robi siku po jedzeniu tez go biore i na mate jak nasika pochwala i angroda..ale jak lata po domu to zalatwia sie gdzie popadnie:/ ile zajmnie mu czasu zeby sam chodzil i zalatwial sie na mate zebym niemusiala go nosic..widze ze wasze psikai szybko pojely o co chodzi ... nie tak szybko... troszke musialam sie nanosic...hehehe... ale ogolnie szybko nauczyla sie w kuchni...zalapala...pare razy tam zrobila to byla pochwala i jakis smakolyk..a potem juz sama jak chciala siku to biegla do kuchni... pozniej ja uczylam w ogrodku..a wiec jak mala chciala to stawala pod drzwiami i piszczala [ Dodano: Pią 12 Gru, 2008 ] z czasem pojmie ta madre psiaki takze nie powinno byc problemu trzymamy kciuki i zyczymy cierpliwosci hehe Szyszunia - 12-12-2008, 23:42hmmm, a ja nie uczyłam Bonusa sikania w domu. Niby na początku rozkładałam gazety, ale on traktował je jako fajną zabawkę. Więc, jak widziałm, że jest zdenerwowany i się kręci to od razu na ogródek. I się nauczył. Teraz już prawie wogóle nie sika w domciu. w tym tygodniu zdażyło mu się tylko raz (z naszej winy, bo wróciliśmy trochę później z pracy). Poza tym bałam się, że jak przyzwyczaję go do załatwiania się w domu, to ciężko będzie go tego oduczyć. wiolami - 13-12-2008, 21:18...chcialam powiedziec ze Fado zaczyna kumać ze ma sikac w jedno miejsce ale jeszcze dluga droga heheh przez pol dnia siural na mate pod drzwiami ale pod wieczor jak tylko go sposilam z oka bylo nalane juz w calym przedpokoju patrze jednak na jego postepy i nagradzamy dzis na mate i przylecial do pokoju do mnei zeby mu dac nagrode merdajac ogonem nei wiem czy to zbieg okolicznosci czy na prawde zakumal juz hehehe gwiazdka - 14-12-2008, 19:25 Szyszunia napisał/a: hmmm, a ja nie uczyłam Bonusa sikania w domu. Niby na początku rozkładałam gazety, ale on traktował je jako fajną zabawkę. Więc, jak widziałm, że jest zdenerwowany i się kręci to od razu na ogródek. I się nauczył. Teraz już prawie wogóle nie sika w domciu. w tym tygodniu zdażyło mu się tylko raz (z naszej winy, bo wróciliśmy trochę później z pracy). Poza tym bałam się, że jak przyzwyczaję go do załatwiania się w domu, to ciężko będzie go tego oduczyć. nie wszyscy maja ogrodki w domu takze... nie ma wyjscia.. bo nie zdazysz na dol z 4 pietra jak bobaski siusiaja jak najete jak sa male wiolami - 14-12-2008, 20:40gwiazdka dokladnie zgadzam sie z Toba hehehe a oto fotka Hani i Fado FADO anna34 - 15-12-2008, 16:19Ojejku jakie 2 słodziaki Już nie wiem,które słodsze gwiazdka - 15-12-2008, 18:53ŚLICZNIEEEEEEEEEEEEE! OBA BOBASKI PRZESŁODKIE wiolami - 15-12-2008, 19:10dziekujemy pieknie maugo - 15-12-2008, 21:00moi drodzy! a następny krok? Pyza już wie, że trzeba prosić na podwórko, a jak nie ma nas w domu to siusia na gazetę. jak skończyć z gazetą? czy sama zrozumie, że w domu nie ma co sikać? zaradna - 15-12-2008, 21:35wiolami, sliczne maugo, powinna sama zrozumieć, ewentualnie jak bedziecie wychodzily na siku to bierz gazete ze soba i jej podkladaj mysle ze z czasem zalapie gwiazdka - 15-12-2008, 22:06Pewnie ,że załapie..moja odrazu załapała o co kaman Pamiętaj psiaki to bystre i mądre psiaki hehehe bietka1 - 15-12-2008, 22:07maugo, skoro już prosi o wyjście na podwórko, to teraz pozostaje tylko czekać... Podrośnie, będzie wytrzymywała coraz dłużej bez siusiania i w końcu przestanie załatwiać się podczas waszej nieobecności. To jeszcze maluszek, przed wami jeszcze trochę sprzątania "niespodzianek" Dzawny - 01-01-2009, 19:50Hmm czytałem dużo tematów na tym forum i mam pytanie bo nie wiedziłem podobnego problemu do mojego - czy zmiana miejsca zamieszkania i otoczenia (przenosiny z mieszkania do domku jednorodzinnego) może spowodować że mimo iz poprzednio labi piszczał o wyjscie na siku to teraz od nowa robi? Oczywiście właściciel też nowy . Bo mi kilka razy ładnie trzymał - raz na nowym miejscu popiszczał to z nim od razu poelciałem na dwór ale dzisiaj trochę przesadziłem może czasowo z zabawa po jedzeniu i nasiusiał na wykładzinę. Ma prawie 4 miesiące. I pytanie czy wasze pieski wola sikac zaraz po jedzeniu czy może np 2 h potem. Bo na razie zanosi sie na kontrolne wychodzenie co 2-3 h i obserwacja sikania ^^. PS. Wodę ma w misce non top w kuchni i często sobie ją pije wiec troche sika... Kazik - 01-01-2009, 19:59wszystko normalnie. Zmiana miejsca zamieszkania to też stres dla psa. A w takim wieku jak Twój Rex to jeszcze się nie raz przytrafi kałuża w domu. Reguły nie ma ale to jeszcze młodzieniec. Są psy, którym się do roku zdarza nie wytrzymać z siusianiem. Zatem trzeba się uzbroić w cierpliwość i wychodzić co 2-3 godziny. U szczeniaków po jedzeniu często należy się przygotować na kałużę bądź to drugie. Z czasem to się ustabilizuje w zależności od harmonogramu wyjść. Wszystko w Twoich rękach kasiula_86 - 03-01-2009, 08:57 Dzawny napisał/a: pytanie czy wasze pieski wola sikac zaraz po jedzeniu czy może np 2 h potem. nasz fadzik jak był mniejszy gdzies z miesiac temu hehe to jak sie tylko obudził jak sie tylko najadał i jak konczył jakas intensywna zabawe ktora go pochlonela na dluzszy czas lecielismy z nim na spacer i zawsze cos było. teraz juz szczeka i piszczy kiedy chce wyjsc takze mamy ulatwiona sprawe zobaczymy co bedzie jak po swietach sie wroci do pracy bo teraz non stop jestemy z nim i wychodzimy kiedy on chce Sowulus12 - 26-01-2009, 19:28A mój Ares do 4 miesiąca siusiał jeszcze czasem na matę do siusiania, a teraz ma 5 miesięcy i swobodnie wytrzymuje 6 godzin (praca), ale rano jest przynajmniej 30 min na spacerku (siusiu i kupka) potem jak wracam biorę go jeszcze 2 razy ok i ok Wpadki już się w zasadzie nie pojawiają. Pozdrawiam, Tomek Salerno - 26-01-2009, 20:57Cóż ja mogę tu powiedzieć. Bazyl ma już rok a przed chwilą siknął sobie pod stół Także nie martwcie się, zdarza się nawet w takim wieku. wacha - 27-01-2009, 10:09tak zdarza się ja coś o tym wiem he he także nie przejmuj się..... Viccis - 06-03-2009, 01:17A, widzę, że nie jestem jedyna Nasz Fafik straszne kałuże leje, co okropnie działa mi na nerwy, bo wychodzę z pokoju, a tu niespodzianka. Potrafi iść na godzinny spacer, wyszaleć się, pozałatwiać, wróci do domu, żłopnie trochę wody i OD RAZU leje! Nie pójdzie pod drzwi, żeby iść na dwór, nie piśnie nic, tylko sika. A najgorsze jest to, że potrafi stanąć przed stopami i zacząć sikać. Dziwi mnie to, bo potrafi wysiedzieć od momentu ostatniego spaceru (10-12 w nocy) do porannego spaceru (5 rano) i później śpi i czeka aż ktoś wstanie. I tak samo, kiedy ostatnia osoba, czyli ja wychodzi o 7 rano i wraca o 15. I wytrzymuje! Zawsze jest czyściutko, zero kałuż i kupek. To dlaczego nie daje rady wytrzymać minuty po napiciu się, żeby ktoś wyszedł z nim? I jak tu go karać? Bo nagradzam go za każdy spacer, kupkę, czy cokolwiek. Serio, czasami nerwy mną tak szarpią, że nie wiem co mam robić. kasiula_86 tak na marginesie, widzę że też masz Fado, hehe gusia1972 - 06-03-2009, 08:20Viccis, spokój może Cię tylko uratować czas i spokój labi - 06-03-2009, 08:25 gusia1972 napisał/a: Viccis, spokój może Cię tylko uratować czas i spokój Święte słowa, dobrodziejko Viccis, potrzeba Ci wiele cierpliwości, by psiurka na ludzi wychować, czego Ci życzymy leyla80 - 06-03-2009, 13:24Temat postu: też to znamy...U nas z siusianiem było też podobnie... Niestety niemiłosiernie długa kwarantanna sprawiła, ze nasza labcia, przyzwyczaiła się do oddawania się fizjologicznym koniecznościom TYLKO W MIESZKANIU. Także przestawienie jej też nam troszkę zabrało. Początkowo wychodziliśmy co 1,5 h - nagradzając każdą kupkę każde siuśki - smakolem - to zaczęło baaaaaaaaaardzo szybko skutkować! Czasami jak Leyla załatwi się na spacerze - przypomina sobie o tym i jeszcze podlatuje po ciacho Polecam metodę ze smakolami i całkowitą ignorancję "lania" w domku... ściskam, k. maugo - 09-03-2009, 20:19Droga Viccis!! Trzymaj się! Moja wstrętna Pyzówa też niby nie rokowała najlepiej, ale praktycznie z dnia na dzień przestała sikać w domu i jest już wspaniałą, miłą Pyzką... SIŁA SPOKOJU I NAGRODY! Diana S - 09-03-2009, 20:52Temat postu: Re: też to znamy... leyla80 napisał/a: U nas z siusianiem było też podobnie... Niestety niemiłosiernie długa kwarantanna sprawiła, ze nasza labcia, przyzwyczaiła się do oddawania się fizjologicznym koniecznościom TYLKO W MIESZKANIU. A ja się z tym nie zgodzę, pies ma potrzebę wychodzenia na dwór (załatwiania się), to nie KOT. Kwarantanna nie trwa znów tak długo, by pies zapomniał, gdzie ma się załatwiać. Pamiętam słowa mojego dawniejszego weta (moja pierworodna, kiedy miała kwarantannę) Pies nie chce się załatwiać w domu, robi to tylko kiedy musi. Z drugiej strony nie ma reguły. Jedne psy szybciej nie siusiają w domu, innym trochę to dłużej zajmuje. To tak jak z dziećmi, nie ma na to reguły. Trzeba więcej wyrozumiałości i cierpliwości. zuzia - 10-03-2009, 08:20Już kiedyś to pisałam, Luna sikała w domu mając ponad 7 m-cy Karoola - 06-01-2011, 14:45Buuu. Mam problem. Wczoraj budzę się i widzę mokrą plamę na posłaniu Browna. Myślę: Ma już osiem lat, ale jest w dobrej formie, gdyby bardzo mu się chciało sikać, zaszczekałby albo załatwił się na końcu pokoju, a nie na swoim spanku. Ok, chyba musiało mu się coś przyśnić...(?). Dobra, nie ważne, to już się nie powtórzy. A dzisiaj? Uczę go, żeby nie właził mi do łóżka, a on nie dość, że leży obok mnie, to jeszcze ma pod sobą m o k r ą p l a m ę . I co teraz? Jedynym wyjściem jest pojechać z nim do weta.. ale dopiero jutro, bo rodzice dzisiaj sobie pojechali i wrócą wieczorem. Na razie podejrzewam, że przeziębił sobie pęcherz, jak czytam na "ludzkich portalach" może pomóc jakaś herbatka ziołowa, duuużo wody, najlepiej z cytryną (żeby zakwasić i wypłukać), albo sok żurawinowy. Co o tym myślicie? mibec - 06-01-2011, 15:17Karoola, mozesz podac Furaginum i zakwasic mocz, a jutro do weta, bo moze byc antybiotyk potrzebny. Szybkiego powrotu do zdrowia Karoola - 06-01-2011, 15:24Dzięki Ale niestety dzisiaj mamy święto, apteki u mnie są pozamykane, a jak dzwoniłam do rodziców żeby gdzieś podjechali, to stwierdzili, że nie będą nigdzie specjalnie podjeżdżać. Wrrrrrr! Ale jutro do weta obowiązkowo! mibec - 06-01-2011, 15:40Karoola, zapomnialam, ze to swieto w Polsce.... jak masz to daj mu chociaz vit C. Nie martw sie, bedzie ok Labradore - 06-01-2011, 15:54Luna ma 3 miechy i sika w domu, Jak chce kupe to już alarmuje a z siusianiem mamy problemy. Ale wiem gdzie zazwyczaj siusia: w kuchni lub na półpiętrze więc tam mamy wzmożoną ostrożnosć ruchu Karoola - 06-01-2011, 15:57mibec, dzięki, nie martwię się, ale trochę denerwuje mnie podejście moich rodziców do psa. Trudno, damy radę mibec - 07-01-2011, 17:19Karoola, co u Was - byliscie u weta, to faktycznie problem z pecherzem? Karoola - 09-01-2011, 21:09W końcu nie byliśmy, ale pies zdrów jak ryba, zero oznak bólu czy choroby, załatwia się normalnie na spacerkach, w domu sucho Czekolabuś12 - 16-01-2011, 21:36Moja sunia ma jeszcze kwarantanne , ale nie możemy nauczyć ją na gazetkę Ale jest postęp bo przespała całą noc Chelsea - 19-01-2011, 16:30Moja sika gdzie popadnie sika sika i jeszcze raz sika . kiedyś szukała miejsca na kupkę więc ja szybko po gazetkę po cichu ja podstawiam Chelsea się odwraca i koniec kupki było normalnie masakra je gryzie sika kupka i tak w kółko ADHD z turbo-doładowaniem fleuriste - 25-01-2011, 09:35Mojej Nelce też się jeszcze zdarza siknąć w domu i to też bez konkretnego ulubionego miejsca - na łóżko, na panele, w kuchni, w sypialni za łóżkiem.. Poza tym sika ze szczęścia chyba jak ktoś przyjdzie i jak ją wymiziam rano po przebudzeniu a jeszcze przed spacerem... Mieszkam na 8 piętrze i czasami nie udało jej się utrzymać siuśków zanim zjechałyśmy windą- często pomagała nam jakaś sąsiadka wyciągając rękę do głaskania i głośno się zachwycając pieskiem- wtedy Nela nie wytrzymywała i była kałuża w windzie a Pancia Na szczęście coraz rzadziej Antalyaa - 26-03-2011, 17:36POMOCY!!! Nie wiem co sie dzieje z moją Lunką, ale dziś od południa non stop posikuje, chodzi po pokoju i piszczy, co chwilkę przykuca i popuści 2-3 kropelki, zrobi 2 kroki i znów popusci i tak cały czas Nie wiem co może być tego przyczyną, czy to może być problem z pęcherzem?? Tydzień temu bylismy na szczepieniu, a że nastepne wet wyznaczył dopiero po Wielkanocy to stwierdziłam, że mimo kwarantanny zacznę z nią wychodzić na dwór, żeby powoli ją przyzwyczaić do załatwiania sie na zewnątrz (mamy dom z ogrodem). I wszystko było ok, aż do dziś Wyszłam z nią koło południa - zrobila siku i kupkę, ale dziś jest dosyć zimno i padał deszcz więc nie byliśmy długo... Czy mogła sobie przez to np. przeziębić pęcherz?? A i zauważyłam, że napiła sie deszczówki spływającej z rynny... Kurcze już nie wiem co robić, a w dodatku mamy weekend, więc wizyta u weta odpada Słyszałam, że można podać Furagin (mam go w domu) - ale jaką dawkę?? Proszę pomóżcie, bo Lunka tak żałośnie piszczy i "zakropelkowała" mi siuskami już cały pokój... oleska2803 - 26-03-2011, 17:39Furaginę można podać, my podawaliśmy naszej jamniczce 1 tabletkę ale ona była dorosła. Dla takiego maleństwa to może pół. Na pewno żaden wet nie przyjmuje u Was w weekend, lub nie ma dyżuru choćby telefonicznego? mibec - 26-03-2011, 17:40Antalyaa, to faktycznie wygląda na przeziębiony pęcherz. Dorosłym psom można w takim wypadku dać Furaginum i witaminę C, ale ja bym się bała takiemu maleństwu dawać jakiekolwiek leki. Na prawdę w weekend nie przyjmuje w okolicy żaden wet? Chelsea - 26-03-2011, 17:44Antalyaa, biedna Lunka boli ją przy oddawaniu moczu na pewno jakąś infekcję złapała tu znalazłam link może Ci się przyda Antalyaa - 26-03-2011, 17:48Niestety nie Mieszkam na wsi i do najbliższego weta i tak muszę dosyć daleko dojechać, a w weekend to już naprawdę jest ciężko o taką wizytę Chelsea, dziekuję! Chelsea - 26-03-2011, 17:51Antalyaa, jak jej nie przejdzie to i tak będziesz musiała wybrać się w poniedziałek, obserwuj czy w moczu nie ma śluzu Antalyaa - 26-03-2011, 17:55No jeśli jej nie przejdzie to w poniedziałek napewno pojedziemy do weterynarza. Ale strasznie mi jej szkoda jak tak piszczy, wolałabym żeby to mnie dopadło takie przeziebienie zamiast ją Chelsea - 26-03-2011, 17:57Antalyaa, biedaczka na pewno ją szczypie przy oddawaniu moczu, możesz jej jeszcze pipulkę przemywać rumiankiem Antalyaa - 26-03-2011, 18:26Chelsea, spróbuję z tym rumiankiem. Dodzwoniłam się do jakiegoś weterynarza i powiedział, żeby dawać jej Furaginum - pół tabletki co 3 godziny i do tego polopiryne lub pabialginę no i trzymać ją w cieple, najlepiej pod kocem (co oczywiście w wydaniu Luny jest niewykonalne ). Mam nadzieję, że szybko jej to przejdzie... Cziko - 26-03-2011, 18:31biedna Lunka, małe słodkości kochane Cytat: Mam nadzieję, że szybko jej to przejdzie... również mam nadzieję, szkoda, żeby maleństwo cierpiało.. Chelsea - 27-03-2011, 10:03Antalyaa, jak się Lunka dziś czuje??? Antalyaa - 27-03-2011, 12:48Chelsea, dziękujemy za troskę Dziś jest już ciut lepiej, tzn. Lunka dalej siusia jak opętana, ale już nie piszczy przy tym, no i odzyskała apetyt, bo wczoraj prawie nic nie jadła... Będę jej podawać dziś jeszcze ten Furagin i miejmy nadzieję, że całkiem jej przejdzie. Najgorsze jest to, że ona leje gdzie popadnie (a przedtem siusiała tylko na maty). Czasem biegnie w strone maty, ale nie zdąży i zrobi kalużę na podłodze... Boje się, żeby jej to tak nie zostało, żeby się czasem nie oduczyła przez to sikania na maty siulentas - 12-04-2011, 22:03moj Wally ma 8 tygodni i kilka dni i rowniez sika na swoje poslanie ma super wielka poduche i zdarza sie ze na nia siusia. da sie cos z tym zronbic? wogole ciezko mi wyznaczyc mu miejsce na stale siusianie calestaram sie by sikal na kafelkach zeby panele byly jak najdluzej cale heh Bogdan - 12-04-2011, 23:09 siulentas napisał/a: moj Wally ma 8 tygodni i kilka dni i rowniez sika na swoje poslanie ma super wielka poduche i zdarza sie ze na nia siusia. da sie cos z tym zronbic Podstawa to od razu dokładnie wyprać posłanie bo inaczej znowu tam zrobi siulentas napisał/a: wogole ciezko mi wyznaczyc mu miejsce na stale siusianie calestaram sie by sikal na kafelkach zeby panele byly jak najdluzej cale heh żartujesz? - uczysz pieska sikać w domu? nie lepiej na dworze ? mibec - 13-04-2011, 09:47 Bogdan napisał/a: żartujesz? - uczysz pieska sikać w domu? nie lepiej na dworze ? to malenstwo - ma kwarantanne, wiec siulentas bardzo dobrze robi. aganica - 13-04-2011, 09:54 Bogdan napisał/a: nie lepiej na dworze ? siulentas napisał/a: moj Wally ma 8 tygodni i kilka dni Oczywiście że nie lepiej, zbyt duże ryzyko. tamis20 - 13-04-2011, 12:26Ja zaraz piore kocyk, robi coraz mniej, ale robi powoli trace cierpliwosc, panele niestety sie rozeszły w jednym miejscu Jak zaczniesz wychodzic na dworek to muisz miec smakołyki po kieszeniach pochowane. powodzenia i cierpliwosci zycze! Bogdan - 13-04-2011, 12:28 mibec napisał/a: to malenstwo - ma kwarantanne Aj przepraszam nie doczytałem że to dopiero taki okruszek mibec - 13-04-2011, 12:30 tamis20 napisał/a: powoli trace cierpliwosc spokojnie, w koncu sie nauczy - poprostu niektorym pieskom zajmuje to duzo czasu. tamis20 napisał/a: panele niestety sie rozeszły w jednym miejscu moze podkladaj cos, zeby zabezpieczyc podloge? tamis20 - 13-04-2011, 13:10 mibec napisał/a: moze podkladaj cos, zeby zabezpieczyc podloge? mam spad podłogi w jedna strone i po nocy sie siurki zbierały, staramy sie wycierać na bieżąco, ale wiadomo jak jest Gloria potrafiła chodzic godzine po parku, wrocic do domu i zrobic bezczelnego siura... tylko spokoj i opanowanie mnie ratował.... joanna - 13-04-2011, 13:57każdy z nas to przechodził,a labki są wyjątkowo oporne na nauke sikania ,ale ja teraz tęsknię za tymi chwilami jak oglądam sobie zdjęcia malucha robiącego siku przy szafie,mój syn nagrał filmik jak mały stempluje łapkami którymi wdepną w siuski cały pokój ,i powiem ci ze o niczym tak nie marzę jak o następnym maluszku a niech tam sika sobie mibec - 13-04-2011, 14:01 joanna napisał/a: o niczym tak nie marzę jak o następnym maluszku a niech tam sika sobie ja tez aganica - 13-04-2011, 17:33 joanna napisał/a: ja teraz tęsknię za tymi chwilami A ja nie... ale to pewnie z racji wieku, za stara jestem na wychowywanie ile trzeba w nie włożyć pracy, wiem że są urocze i takie słodkie, jednak wolę dorosłe labradory, ich mądrość, wierność .... czasami myślę że są mądrzejsze ode mnie siulentas - 13-04-2011, 18:00no wlasnie moj maluch ma kwarantanne jeszcze troche minie do pierwszego spacerku. mamy jakby ogrod wybieg bo betonowy prawie w calosci i kilka razy siknal na dworze raz nawet kupke zrobil i staram sie jak widze ze cos sie swieci zaniesc go szybko na dworek ale czasem nie zdaze a maly juz po sprawie drepta szczesliwy by zjadac cokolwiek znajdzie na dworku jak zamkniete dzwi a klucza mam nie pod reka to na kafelki przed kuchnia migiem i lapie ze tam ma sie zalatwiac ale niestety czasem sie widocznie nie da i zrobi w salonie badz na korytarzu. podkladam czesto gesto mu szmatki ale osiusiane ida do prania zeby w podloge nie wsiakalo bo poetem bedzie w tym miejscu trzaskal potrzeby bo bedzie czul zapach. bywa i tak ze smiga po podworku nagle mu sie zachce i buch do domu sie zalatwic to zabawne w sumie hehe bo na dworzu trzyma a w domu ciach i pecherz oprozniony. kupka nie taki wieli problem zaraz zbiore i po klopocie trzeba tylko potem powietrzyc wiadomo ale nie ma rozwolnien wiec problem miejszy z kolei jak sie opije to jak sika zrobi to ho ho jednak widze w nim potencjal i mysle ze jak wyjdzie na dwor to szybko zalapie i sie nauczy bardza madry chlopaczek z niego joanna - 13-04-2011, 23:27aganica, a ja właśnie mam ten dylemat bo cierpliwosć mam na pewno jeszcze w tym roku będę adoptowac labka los pokaze czy będzie to maluch czy dorosły pies,ale nie wyobrażam sobie innego zycia niz gromadka labków w moim domu,uwielbiałam te laby od zawsze od roku mam swojego przyznam ze to wyjatkowa istota,nie da się tego wyrazic słowami [ Dodano: 13-04-2011, 23:31 ] siulentas, alez na pewno!a kupke to jeszca mojemu się zdarzy zrobic w domku ,co prawda nigdy w moim ale np u moich rodziców to czemu nie hehe Chelsea - 14-04-2011, 07:26Pomimo, że z Cześką wychodzimy 7 razy dziennie to jeszcze sika i kupka się zdarza angiem - 29-06-2014, 13:53Hey wszystkim. wiem ze temat już dawno ucichł jednak to chyba dobre miejsce do mojego problemu. Widzę że większość maluszków ma tak jak moja,sika gdzie popadnie i bez ostrzeżenia .mam jednak nieco inne pytanie. mieszkam w domu i w okresie kwarantanny mocno ją pilnowałam i była w domku i uczyłyśmy się sikania na dworze. jednak od kilku tygodni (po kwarantannie) lata sobie cały dzień z moim drugim pieskiem po dworze, a na noc zabieram ją do domu bo to jest mój piesek - drugi to rodziców- i chcę żeby była ze mną w pokoju (jednak w dzień fajnie że może z drugim pieskiem się wybiegać). mam jednak wrażenie, że przez to że cały dzień biega na dworze i nie musi się kontrolować z sikaniem to wracając do domu jej jest obojętne czy nasika czy nie - nawet na swoje posłanie czy moje łózko na którym też de facto śpi. Stąd pytanie czy uda mi się ją nauczyć nie sikania w domu, jeśli dziennie po 7-8 h spędza na dworze? Dodam, że wieczorem wychodzimy na siku, rano wychodzimy na siku i kupę (to robi na dworze) i wie że wracamy do domu. Problem mam z nią w dzień. Dexterxvs - 29-06-2014, 14:38Angiem, pomyśl tak logicznie - a kiedy ona ma się nauczyć porządku w domu, jak prawie cały boży dzień lata po dworze? He Sikanie na powitanie Wracamy do domu, piesek wita nas na progu mieszkania, biega w kółko z radości a za nim na podłodze małymi kropelkami rysuje się mokra struga. Albo inaczej - przykleja się do podłogi, ogonek lata jak oszalały a pod nim rośnie wielka kałuża. Najczęściej zdarza się to szczeniętom, z wiekiem takie wylewne okazywanie radości zazwyczaj mija, ale nie zawsze. Dla właścicieli jest to wielki problem, bo wejście do domu zaczyna się od sprzątania. Zdenerwowani pokrzykują na psa, który przestraszony kończy swoje dzieło. Jedni taką reakcję traktują jako objaw radości z powrotu właścicieli, drudzy podejrzewają psa o złośliwość. Tymczasem, to ani jedno, ani drugie, tylko objaw uległości i podporządkowania. Problem leży w nieznajomości psiej psychiki, właściciele często nie zdają sobie sprawy z tego, że to ich zachowanie jest źródłem problemu. Wracając do domu mają zwyczaj żywiołowo witać się z psem, towarzyszą temu radosne okrzyki i pochylanie się nad nim, żeby go pogłaskać. Niestety taki nadmiar ekspresji często wywołuje u psa lęk, dlatego przy następnych powitaniach od razu pokazuje swoje podporządkowanie i przeprasza, zwłaszcza jeśli za taką "wylewność" już kiedyś został skrzyczany. Sytuacja go przerasta, za dużo dzieje się naraz: wejście właścicieli, okrzyki powitania, rozkładanie torebek z zakupami, rozbieranie się i wieszanie płaszczy, potem krzyk z powodu kałuży i bieganie z wiadrem i szczotką. W tym zamieszaniu lęk się utrwala i sikanie staje się stałym elementem powitania. Bardzo wrażliwemu psu zdarza się to również w momentach, kiedy właściciel pochyla się nad nim z radosnymi okrzykami, zwłaszcza jeśli nie rozumie jaka jest przyczyna tego entuzjazmu. Jak go tego oduczyć? Jest tylko jedna możliwość – całkowicie zmienić sposób zachowanie i co najważniejsze wygasić emocje, ma być cicho, spokojnie, jak na zwolnionym filmie, żeby malca nie straszyć i nie stresować. W ciągu dnia, kiedy cała rodzina jest w domu, wielokrotnie wychodzimy na zewnątrz całkowicie ignorując psa, nie patrzymy na niego i nie żegnamy go płaczliwym głosem. Chodzi o to, żeby chwilowego rozstania z właścicielem nie odbierał jako tragedię. Przy powrocie stosujemy tę samą metodę, wchodzimy spokojnie zupełnie nie zwracając na psa uwagi. Jeśli nie ma wokół niego zamieszania, nie ma powodu, żeby sikaniem okazywał uległość i podporządkowanie. Takie wielokrotne wychodzenie i przychodzenie spowoduje, że pies się do niego przyzwyczai i przestanie na nie emocjonalnie reagować. Zmiana nie nastąpi oczywiście jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Na to niestety potrzeba trochę czasu. Bardzo istotnym elementem tej swoistej „terapii odwykowej” jest całkowite lekceważenie kałuży. Jej sprzątanie na oczach psa spowoduje, że poczuje się winny i powrócą złe skojarzenia. Można na czas nauki wyłożyć podłogę grubą, mocną folią a na nią położyć niepotrzebny, stary koc, który się potem dyskretnie wymienia, ale dopiero wtedy, kiedy pies jest już w pokoju. Mimo, że może nie jest to łatwe, pod żadnym pozorem nie wolno reagować na pojawienie się kałuży, ignorujemy ją i patrzymy w drugą stronę. Nie ma ganienia psa za to, że nasikał, ani radosnego chwalenia, jeśli tego nie zrobił. Zero emocji. Ten sposób zachowania obowiązuje wszystkich domowników oraz, odwiedzających nasz dom gości. Bardzo wskazana jest zmiana sposobu dotykania psa. Nie należy go głaskać po głowie patrząc mu jednocześnie prosto w oczy, bo jest to okazywanie dominacji. W odpowiedzi, zgodnie z prawem stada, pies okazuje uległość i podporządkowanie i … sika. Poklepmy go raczej energicznie po przedpiersiu i klatce piersiowej. W czasie bliskiego kontaktu z psem dobrze jest kucnąć, bo pochylanie się nad nim może odebrać jako zagrożenie. Widok pana na tym samym co on poziomie dodaje mu pewności siebie, a o to właśnie chodzi, bo przecież nie sika dlatego, że uważa, że mu wszystko wolno, tylko dlatego, że się boi. Z tego samego powodu lepiej przywołać psa do siebie i nagrodzić go smakołykiem, zamiast energicznie do niego podejść. Pamiętajmy, że najważniejszy jest spokój i cierpliwość, każde krzyknięcie lub co gorsza klaps pogorszy sytuację i zniweczy wszystko, co udało się osiągnąć na drodze do oduczenia go od tego kłopotliwego zachowania. I jeszcze jedno, wyprowadzajmy psa jak najczęściej, to ułatwi mu powstrzymanie się od sikania. Niektóre psy zaznaczają teren w miejscach, w których nie powinny tego robić. Oto wyjaśnienie!Posiadanie zwierzaka nie zawsze ułatwia nam życie. Zmiana zachowania naszego pupila nie zachodzi w ciągu jednego dnia. Bardzo często pies ma swoje szczególne cechy, zwłaszcza jeśli jest to samiec, i zaznacza teren w całym domu. Czasami nawet może się zdarzyć, że pies sika na że wielu właścicieli nie raz znalazło się w niezręcznej sytuacji, choć na szczęście nie zdarza się to u większości. Czasami jednak właściciel musi przeprosić nieznajomego, ponieważ ich pies potraktował go jak jakieś drzewo. Czy to jednak normalne, że pies sika na ludzi?Oznaczanie terenu jest sposobem komunikacjiWęch jest bardzo ważny dla psów. Jest to ich główny zmysł, który kierują się w swoim świecie. Każdy nieprzyjemny zapach dostarcza psu wiele informacji. Na przykład, jaki osobnik właśnie przeszedł, jaki jest rozmiar, w jakim jest stanie… Z tego właśnie powodu znakowanie terenu jest bardzo przydatnym narzędziem komunikacyjnym dla stosują tę strategię, którą odziedziczyły po swoim dzikim przodku, wilku. Wilki wykorzystują znakowanie węchowe – moczem lub kałem, oraz wizualne – poprzez drapanie ziemi lub drzew. Ma to na celu identyfikację lub określenie ich terytorium. W naturze bowiem przestrzeń jednej watahy wilków może obejmować tylko wilk czy pies znaczą teren małymi dawkami moczu. Robią to również inne zwierzęta, zwłaszcza ssaki, dla których zapach ma kluczowe znaczenie dla ich jakich miejscach psy wolą oznaczać teren?Podczas spaceru psy wolą oznaczać powierzchnie, takie jak latarnie uliczne, drzewa i narożniki ścian… To potencjalne miejsca, które sprzyjają komunikacji z innym przechodzącym psem, który wyczuje jest także wysokość, na której pozostawiana jest wiadomość. Im większy kąt, pod którym pies unosi nogę, tym większą wysokość osiąga strumień moczu. Wysokość, na której znajduje się oznaczenie terenu, informuje zatem o wielkości o tym, może nas zaskoczyć strategia, jaką przy znakowaniu terenu stosują mniejsze psy. Małe psy starają się jak najbardziej podnieść nogę, aby zamaskować swój rozmiar. Dzięki temu wydają się znacznie większe innym psom, które znajdą ich taki sposób małe psy „oszukują” na temat swoich rozmiarów. Nos innego psa, który tamtędy przejdzie, przekaże mu informację, że ślad zostawił większy znakowanie: gdy pies sika na ludziWiele psów oddaje mocz, gdy czują się bardzo podekscytowane swoimi emocjami. Przykładem tego są psy, które cierpią na problem lęku separacyjnego. Kiedy ich właściciel wraca do domu, nie panują nad się to dość powszechnie u bardzo młodych psów, które jeszcze nie nauczyły się załatwiać swoich potrzeb na zewnątrz. Taki pies może oddawać mocz lub wypróżniać się w domu lub w dziwnych miejscach, a czasami nawet sika na ludzi. Może się to również zdarzyć u bardzo starych psów z powodu nie trzymania gdy pies ma zwyczaj oddawania moczu w miejscach, w których nie powinien… pojawia się problem behawioralny. Jeszcze gorzej, jeśli pies sika na ludzi stojących na ulicy, siedzących w parku, nieznajomych, którzy przychodzą do domu …Jeśli Twój pies sika na ludzi, co możesz zrobić w takich przypadkach?Karcenie po tym, jak kogoś lub coś obsikał, zwłaszcza jeśli minął jakiś czas, absolutnie nie działa. Pies nie zrozumie, dlaczego został skarcony, i kara tylko wywoła strach u takich przypadkach najlepiej jest zająć się problemem na poziomie zachowania. Jeśli natkniesz się na swojego psa w momencie, gdy oddaje mocz, zdecydowanie przerwij mu to działanie. Zdecydowana komenda „NIE” powinna wystarczyć. Natomiast nagradzaj go tylko wtedy, gdy sika w miejscach gdzie również skonsultować się ze specjalistą od psiego zachowania, aby rozpocząć fachowe szkolenie psa. Dzięki temu możesz odkryć źródło problemu, jeśli będziesz obserwować zachowanie zwierzęcia. Ważne jest, kiedy takie zachowanie się zaczęło, jaki typ ludzi zwykle obsikuje, gdzie się to powtarza…Możesz również rozważyć sterylizację swojego zwierzaka. Niekastrowane samce zwykle mają głęboko zakorzeniony instynkt oznaczania terenu. Jednak po kastracji zachowanie to znacznie się zmniejsza, zwłaszcza jeśli przeprowadzimy sterylizację we wczesnym może Cię zainteresować ... Witam serdecznie, Mam od 3 lat psa ze schroniska, suczke, ktora aktualnie ma lat 7. Kilka miesiecy temu zostala wysterylizowana ze wzgledu na ropomacicze. Ciezko dochodzila do siebie, brala antybiotyki przez kilka tygodni po zabiegu. Od razu po sterylizacji dostala cieze urojona, ktora po kilku dniach przeszla. Suczka jest po duzych przejsciach, ale nigdy nie zalatwiala sie w mieszkaniu, nigdy niczego nie zniszczyla. Zawsze byla bardzo posluszna, lubila sie przytulac, spala na lozku, w nogach. To byla jedyna rzecz, ktorej nie dalo jej sie oduczyc: spania na lozku. Generalnie zawsze szuka jak najbardziej miekkiej rzeczy, na ktorej moze sie polozyc. Ma tez swoje poslanie, na ktore zanosi przysmaki, bawi sie zabawkami. Po sterylizacji zmienil sie jej troche charakter. Zrobila sie bardziej wycofana, zamnieta w sobie. W nocy zamiast spac w nogach, przytula sie do mnie, wciska mi nos w brzuch. Po kilkunastu minutach, kiedy kaze jej isc w nogi, z ociaganiem, ale w te nogi idzie i tak spi cala noc. Przez ostatnie 3 lata mieszkala ze mna juz w trzech mieszkaniach, uwielbia podrozowac. W nowym mieszkaniu od razu poczula sie dobrze. Mieszkamy w nim juz od roku. Zostawala w domu sama po 7-9h, kiedy bylam w pracy i nigdy nie bylo problemu. Od lutego nie pracuje i jestem z nia duzo czesciej w domu. Od tego czasu zrobila sie jeszcze bardziej wycofana. Zaczela miec duzy apetyt, znajdowac przysmaki, kiedy jest na dworze i zjadac je przez kaganiec. Czasami nie reaguje, kiedy ja wolam. Na poczatku karalam ja klapsami. W tym momenie staram sie ja bardziej pilnowac, na psa nie krzycze, nie jest karana klapsami. Kiedy wracam z jakiegos wyjscia, kocyk, ktory lezy na sofie jest kompletnie sklebiony, czasami zrzucony na podloge. W pewnym momencie zamiast karmy dostala kasze, po dwoch dniach takiej diety zsikala sie na sofe. Myslalam, ze miala problem z pecherzem. Nie nakrzyczylam na nia. Wypralam sofe. Nastepnego dnia nasikala znowu. Wtedy ja skarcilam - werbalnie. Tego samego dnia przyszla karma. Pies nastepnego dnia juz nie nasikal. Myslalam, ze jej zachowanie bylo zwiazane ze zmiana diety i protestem. Minely dwa tygodnie. Wczoraj znowu nasikala na lozko. Nie bylo mnie 5 godzin. Wczesniej byla na spacerze. Dzisiaj zastawilam lozko i sofe. Wrocilam i zastalam cale sklebione poslanie, zasikany rog materaca i kaluze obok. W srode wybieram sie do lekarza. Nie wiem o co chodzi. Nie jest to nietrzymannie moczu, bo cala noc bez problemu wytrzymuje. Pies jest lekko apatyczny, skulony, ale reaguje na przysmaki, przychodzi jak sie go zawola, bawi sie zabawka, jesli zainicjuje zabawe. Na dworzu zachowuje sie jak dawniej, biega, jest radosna. Ale w domu kladzie sie w skulona w kacie lozka, patrzy na mnie z przestrachem w oczach. Czy tego typu zachowanie moze byc spowodowane zmianami hormonalnymi po sterylizacji? Juz nie wiem co robic. Prosilabym o rade. Moja siostra ma 5 miesięcznego szczeniaka, który nie chce załatwiać swoich potrzeb na dworze. Można z nią chodzić nawet 2 godziny , a i tak zaras po powrocie załatwia się w domu. Co gorsze sika na swoje posłanie. Pierwszy raz widzę takie zachowanie, a w naszym domu mieszkało już kilka psów. Sunia jest zdrowa, zaszczepiona, rozwija się prawidłowo tylko ta niechęć do załatwiania się na dworze. Co może być tego przyczyną? Jak ją oduczyć? Dodam że psiak bardzo chętnie wychodzi na spacery. Psiak prawdopodobnie chętnie wychodzi na spacery, jednak nie wie, że właśnie tam należy załatwiać potrzeby fizjologiczne. Dla niego najodpowiedniejszym miejscem (być możne tam załatwiał się od małego) jest miękkie legowisko. Jedynym wyjściem w tej sytuacji jest zmiana legowiska (najlepiej na zupełnie inne, z innego materiału), chwalenie psa i nagradzanie za załatwianie się na dworze (przy czym spacerujemy z psem do skutku). Przy próbie załatwienia potrzeb w domu natychmiast zabieramy zwierzaka z powrotem na podwórko. Pies musi skojarzyć zakaz załatwiania się w domu z aprobatą tej czynności na dworze. Sam zakaz, bez natychmiastowej zmiany otoczenia na prawidłowe, nic nie da.

pies sika na swoje poslanie